Wypłacanie z bankomatów gotówki jest nadal bardzo popularne. Jednocześnie wiele banków nadal oferuje korzystanie z takich wypłat bez konieczności płacenia dużych środków również korzystać z ofert banków, gdzie można korzystać z bankomatów na terenie całego kraju. Decydując się na korzystanie z bankomatów bardzo ważne jest decydowanie się na takie oferty, które pozwalają na darmowe korzystanie z bankomatów zarówno w kraju jak też poza granicami. Jednocześnie co jakiś czas można spotkać się z informacjami o tym, że bankomaty będą płatne. Takie płatności chcą narzucić firmy, które są właścicielami bankomatów. Jednocześnie przy decydowaniu się na rachunki bankowe z dostępem do bankomatów większość osób szuka takich ofert, które pozwalają na ograniczenie kosztów korzystania z bankomatów. Wiele banków jest w stanie zapewnić klientom dostęp do darmowych bankomatów nie tylko należących do jednego banku, ale również do innych sieci bankomatów. Opłaty za bankomaty Firmy mające bankomaty co jakiś czas decydują się na planowanie podwyżek opłat za bankomaty. Obecnie opłaty nałożone na końcowego odbiorcę są na tyle małe, że to banki decydują się na opłacenie tych opłat zamiast klientów. Przekłada się to na możliwość uzyskania dostępu do darmowych bankomatów. Jednak decydując się na podwyższenie kosztów obsługiwania bankomatów okazać się może, że banki nie będą w stanie oferować darmowych wypłat z bankomatów. Jednocześnie wiele zależy od wzrostu cen za bankomaty. Prowadzić to może do tego, że coraz więcej klientów będzie zainteresowanych płatnościami kartami gdy banki nie będą mogły oferować dostępu do tak dużego zakresu bankomatów. Osoby, które korzystają z gotówki będą musiały decydować się na realizowanie znacznie rzadszych wypłat szczególnie przy korzystaniu z bankomatów, gdzie koszty wypłat będą bardzo wysokie. Gotówka czy karta Coraz więcej osób decyduje się na korzystanie z kart płatniczych, kredytowych czy bankowych. Wynika to z możliwości choćby korzystania z szybkich płatnościami kartami. Jednak nadal wiele osób jest zainteresowanych korzystaniem z gotówki. Przy korzystaniu z gotówki można zawsze posiadać przy sobie środki finansowe, którymi można płacić w miejscach, gdzie nie ma terminali. Jednocześnie przy decydowaniu się na wypłaty z bankomatów niskie ceny za wypłaty są bardzo ważne. Oczywiście przy wzroście kosztów korzystania z bankomatów trzeba będzie decydować się na ograniczenie płatności gotówkami. Można również postawić na realizowanie rzadszych wypłat z bankomatów. Przy wyższych kosztach wypłat z bankomatów niezbędne będzie wypłacanie środków finansowych choćby jeden raz w skali miesiąca, co pozwala na ograniczenie wysokich kosztów przy jednorazowej wypłacie. Ma to bardzo duże znaczenie w przypadku decydowania się na korzystanie z gotówki. Oczywiście podniesienie opłat za bankomaty wcale nie musi być nadmiernie duże, gdyż na takiej sytuacji mogą również stracić banki, które zyskują na umowach z firmami posiadającymi duże ilości bankomatów na terenie całego kraju.
23 września weszło w życie rozporządzenie MSWiA w sprawie wprowadzenia obowiązku zabezpieczenia banknotów w bankomatach systemami neutralizacji znaków pieniężnych IBNS (Intelligent
Od kilku dni w internecie pojawia się wiele informacji o braku gotówki w bankomatach. Podobnie było również na początku pandemii w marcu 2020 r. Obawy wielu osób może dodatkowo pogłębiać fakt, że nie udało im się wypłacić pieniędzy. Skąd ten problem? Eksperci i bankowcy wyjaśniają gotówki w bankomatach i bankachW piątek 25 lutego pierwszy raz w historii nowoczesnej bankowości w Polsce zabrakło gotówki w bankomatach, a nawet w oddziałach bankowych. Zanim do tego doszło, ludzie zaczęli ustawiać się przed tymi miejscami w kolejkach. Wszystko jest efektem paniki wywołanej atakiem Rosji na Ukrainę w czwartek 24 lutego. Wielu ludzi najpierw zaczęło tankować samochody do pełna, co też spowodowało braki w stacjach paliw. Warto jednak wziąć pod uwagę, że brak gotówki w bankomatach czy paliw na stacjach nie oznacza, że właśnie zostały wykorzystane wszystkie zapasy. Polacy po prostu ruszyli do tych miejsc masowo, a każdy bankomat czy zbiornik paliwa ma swoje limity i raz na jakiś czas jest rozdzieliła ich z bliskimi Dzień Dobry TVNBankowcy wyjaśniają, że pieniędzy nie brakuje, ale system zaopatrywania banków i bankomatów w gotówkę ma określoną wydolność. Transport pieniędzy musi odbywać się odpowiednimi pojazdami z certyfikowaną ochroną. Nie ma możliwości z dnia na dzień zwiększenia liczby samochodów, ochroniarzy i konwojów z gotówką. Podobnie jest z dostawami paliwa - zbiorników w całym kraju nie da się napełnić natychmiast, gdy tylko paliwo na tak wielu stacjach się zabraknie gotówki - stanowisko NBPBardzo istotne w uspokojeniu paniki jest również stanowisko Narodowego Banku Polskiego, o które dopominały się banki i media. Na stronach banku pojawił się komunikat, że posiada zapasy gotówki „w pełni umożliwiające pokrycie zapotrzebowania klientów banków na pieniądz gotówkowy. Wszystkie zamówienia banków realizowane są bez limitów wartościowych, w pełnej strukturze nominałowej, na terenie całego kraju”. NBP wyjaśnia również, że brak gotówki jest spowodowanie większą niż zwykle ilością kiedy potrwają problemy z wypłacaniem pieniędzy?Problemy z wypłatą gotówki nie powinny potrwać długo. W czasie pierwszych dni lockdownu w 2020 r. „oblężenie” bankomatów i banków trwało 4 dni. Bank centralny uznaje, że niestandardowe zapotrzebowanie na gotówkę przekracza 1,5 mld zł dziennie. Tymczasem 13 marca 2020 r. NBP wydał bankom ponad 6 mld zł, 16 marca 5,8 mld zł, a 17 marca 3,9 mld zł. To bardzo dużo, ale z tendencją newsy o braku pieniędzyPanikę wzmagają dodatkowo fake newsy. W internecie pojawiły się takie, które głosiły o planowanych limitach wypłat czy o cyberwłamach do jednego z banków, z którego zniknęły pieniądze. Informacje te błyskawicznie rozprzestrzeniane są w social mediach i mogą bardziej zdestabilizować system bankowy niż faktyczne zdarzenia i sytuacja. Powstały też różne inne fake newsy o wojnie w Ukrainie (link do artykułu - niżej).Gotówki nie zabraknie. Jeśli w jakimś bankomacie czy oddziale bankowym jej nie ma, oznacza to, że firma ochroniarska nie zdążyła jeszcze uzupełnić nagle powstałych także: 30 lat doświadczenia Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań Autor:Diana RyściukPuls Biznesu, zdjęcia głównego: Petek ARICI/Getty Images 1) w złotych, a uiszczana jest w walucie obcej, dla wyliczania należnej prowizji lub opłaty stosuje się kurs kupna waluty (dla dewiz – płatności bezgotówkowe albo pieniędzy – płatności w gotówce), obowiązujący w PKO BP SA w momencie dokonywania przeliczenia według aktualnej Tabeli kursów walut PKO BP SA, Wojna w Ukrainie wywołała duży niepokój wśród Polaków, którzy z przezorności ruszyli na stacje paliw i do banków. Choć już nie ma wielkich kolejek do tankowania, ciągle są limity. Problemy pojawiają się też z dostępem do potrzebował wybrać pieniądze z bankomatu. Musiał odwiedzić cztery okoliczne maszyny, żeby wypłacić 200 zł na zakupy. Tragedia. I to w dużym mieście, jakim jest Wrocław - relacjonuje jedna z naszych zgłoszeń dostajemy więcej. Dotyczą zarówno dużych miast, jak i mniejszych miejscowości. Nawet jeśli w bankomacie jest gotówka, to też nie zawsze można wyciągnąć tyle pieniędzy, ile byśmy chcieli. Są limity. Warto jednak podkreślić, że już wcześniej takie istniały. O próbach zakupu auta za gotówkę wybraną z bankomatu można także: Sklepy wycofują rosyjskie produkty. "Oddolny odpowiednik sankcji"Narodowy Bank Polski (NBP) cały czas przekonuje, że gotówki jest pod dostatkiem. Uspokaja także Związek Banków Polskich (ZBP). Tłumaczą, że brak środków w bankomatach może wynikać tylko i wyłącznie z opóźnień w realizacji dostaw, za które odpowiadają odpowiednie firmy obsługujące maszyny. Z czego dokładnie wynikają te logistyczne problemy, których nie dało się rozwiązać przez tydzień? Zapytaliśmy o to przedstawiciela jednego z czołowych banków działających w Polsce. Nieoficjalnie usłyszeliśmy odpowiedź, że logistyka dostaw gotówki wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Firmy konwojujące gotówkę po prostu nie specjalistycznych konwojówZ dnia na dzień zapotrzebowanie na gotówkę wzrosło kilkukrotnie. Mamy towar, ale musimy przygotować dystrybucję. Jest ograniczona liczba firm konwojujących i obsługujących wszystkie banki. Bankowozy mają też ograniczone moce przerobowe, są limity gotówki - tłumaczy nasz że to samo dotyczy dostaw pieniędzy do oddziałów banków, w których też jest dużo większe zainteresowanie klientów, a z założenia nie przechowuje się tam większej ilości gotówki. Trzeba to wszystko pogodzić, a w kilka dni nie ma możliwości zwiększyć liczby Specjalistyczne firmy zajmują się dowozem gotówki do banków i bankomatów. Nie da się od ręki znaleźć odpowiednich kierowców i ochroniarzy, wyszkolić ich i dostosować większej liczby samochodów - tłumaczy bankowiec. Podkreśla, że dostępne siły są do maksimum wykorzystywane. Zaznacza, że to wszystko techniczne problemy, bo gotówki w bankach nie wyjaśnieńZwróciliśmy się z pytaniami do właścicieli sieci Euronet i Planet Cash, które obsługują tysiące bankomatów w Polsce. Zapytaliśmy, z czego dokładniej wynikają opóźnienia i jak wygląda w praktyce logistyka. Jedyne co usłyszeliśmy to zapewnienia, że "podejmowane są wszelkie działania, aby zapewnić ciągłą dostępność gotówki i na bieżąco uzupełniane są banknoty we wszystkich bankomatach".Nad całym procesem odgórnie czuwa w Polsce NBP. Poprosiliśmy bank o wskazanie głównych problemów z dostarczaniem gotówki, ale do momentu publikacji nie otrzymaliśmy takich w bankomacie. Jak tam trafiają?NBP udostępnia w internecie uogólnione informacje na temat obiegu gotówki. W specjalnym wideo można się dowiedzieć, że gotówka każdego dnia przemierza niezliczone kilometry między skarbcami a oddziałami banków i bankomatami. "Mała armia ludzi pracuje nad zabezpieczeniem tych transportów".Nad transportem czuwają pracownicy nadzoru, którzy mają podgląd GPS na każdy samochód. Dostawy są śledzone. Dzień wcześniej ustalane są zamówienia na gotówkę i wtedy też planowane są składy ekip dowożących pieniądze itp. Zobacz także: Bankomaty i konwojeŻeby zostać konwojentem, trzeba uzyskać wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony oraz uzyskać legitymację osoby dopuszczonej do posiadania broni. Trzeba też przejść specjalistyczne kursy i zdać odpowiednie egzaminy. Konwojenci na podstawie specjalnych zleceń dowożą gotówkę. Zgodnie z przepisami nawet nie wiedzą, jaką kwotę wiozą. Samochody do konwojów są także specjalnie przystosowane. Mają kuloodporne jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.Wypłacać gotówkę możemy zawsze – nie zawsze jednak bank w danym momencie jest gotowy do wypłacenia środków w odpowiedniej wysokości. Dlatego wszystkie banki zachęcają do wcześniejszego zamówienia wypłaty w danej walucie. Taka czynność rezerwacji pieniędzy nazywana jest awizacją.
Wypłacanie gotówki z bankomatów stało się już czynnością tak naturalną, że wielokrotnie nawet się nad nią nie zastanawiamy. Zwykle też pobierane kwoty nie są duże – to pieniądze potrzebne na najpilniejsze wydatki, za które nie można zapłacić kartą ani przelewem. Po większą gotówkę zwykle wybieramy się do banku. Warto jednak wiedzieć, że nie zawsze ta wyprawa do banku jest konieczna, a czekanie w kolejce do pracownika nie jest koniecznością. Coraz więcej banków udostępnia naprawdę duże limity wypłat z bankomatów, co powoduje, że możesz oszczędzić naprawdę dużo czasu. Od czego zależą limity i jakie są ich rodzaje? Na początek warto by było uświadomić sobie od czego wspomniane limity wypłat z bankomatów zależą oraz jakie są rodzaje tych limitów. Przede wszystkim, głównym czynnikiem, który wpływa na wysokość limitów, jest bank. To od niego zależy, jaka będzie granica wypłat z bankomatów. Zwykle górną granicę umieszcza się w widełkach od 2000 do 5000), a klient indywidualnie decyduje, na jakim poziomie chce ją ustawić. Taki limit pozwala uchronić pieniądze przed ich stratą. Wystarczy sobie wyobrazić kradzież karty przez osobę, która potrafi złamać PIN i pobrać pieniądze z konta. Górny limit transakcji powoduje, że złodziej pobierze maksymalnie taką kwotę, jaka została ustawiona. Resztę pieniędzy będzie można ochronić. Drugim czynnikiem, który określa wartość limitu jest rodzaj konta. Większość banków oferuje różne rodzaje kont rozliczeniowych. Może to być konto student, konto standard czy premium. Każdy z tych produktów, nawet w obrębie jednego banku, będzie się różnił maksymalnymi limitami. Dlaczego? Ponieważ różnorodność produktów opiera się na różnorodności klientów. Student, z założenia, nie będzie potrzebował 20 000 złotych w jednorazowej wypłacie. Biznesmen, który decyduje się na konto premium, może takich pieniędzy potrzebować. Trzecia kwestia to bankomaty. Niektóre z nich mają limity wypłat po to, by uśrednić czas ich opróżniania i zapewnić dostępność dla większej liczby klientów. Tym sposobem powodują, że jednorazowo nie można wypłacić większej gotówki. Naturalnie, jeżeli potrzebne są większe kwoty można to i tak zrobić – konieczne będzie tylko przeprowadzenie kilku transakcji. Limit wypłat w bankomacie – dzienny czy kwotowy Wiadomo już, że limity zależne są od banków, rodzajów kont i bankomatów. A z jakimi limitami w ogóle trzeba się liczyć? Czym są wspomniane limity i jak są definiowane przez banki? Zasadniczo funkcjonują trzy rodzaje limitów wypłat. Są to:1. Limit jednorazowej Dzienny limit wypłat z Dzienna liczba transakcji w bankomatach. Banki udostępniają możliwość indywidualnego regulowania tych wartości. Zwykle zmianom podlega dzienny limit i limit jednorazowej wypłaty. Liczba transakcji rzadko kiedy jest zmienna. Taka zasada została wprowadzona również ze względów bezpieczeństwa. Chodzi przede wszystkim o to, by klienci nie stracili całej gotówki w razie kradzieży lub zgubienia karty. Jednorazowy limit (z powiadomieniami np. sms lub przez aplikację), pozwala szybko zareagować w razie nieprawnego użycia karty. Dzienny limit natomiast pozwala na zmniejszenie strat, minimalizuje szkody, które mogą powstać z powodu utracenia karty bankomatowej. Limit jednorazowej wypłaty jest to więc wartość jednej transakcji. Informuje, ile pieniędzy można pobrać z bankomatu jednorazowo. Dzienny limit wypłat natomiast to granica, ponad którą nie pobierzesz pieniędzy nawet wielokrotnie korzystając z bankomatu. Te dwa limity nie muszą się pokrywać. Jednorazowo można ustawić sobie 500 zł, a dzienny limit to może być np. 2000 zł. Przy 10 transakcjach i tak nie uda się pobrać więcej niż 2000 zł. Trzeba tylko pamiętać, by dzienny limit nie był mniejszy niż jednorazowy. Jeżeli dzienny wyniósłby 400 zł, to warto pamiętać, że jednorazowo również więcej niż 400 nie uda się pobrać. Dzienna liczba transakcji to ilość pobrań dopuszczalnych dziennie. Załóżmy, że jest ich 10 dziennie. To przy 11. próbie, bankomat odmówi wypłaty środków z powodu przekroczenia limitu. Jak zmienić limit wypłat z bankomatu? Może się okazać, że ustawiony domyślnie limit wypłat z bankomatu jest nieodpowiedni dla danego klienta. Jest on zbyt mały lub zbyt duży. W takiej sytuacji można sobie indywidualnie taki limit zmienić. Kiedyś było to możliwe wyłącznie w czasie wizyty w banku. Pracownik banku wprowadzał nowe wartości, zgodnie z potrzebami klienta, zatwierdzał je i po zaakceptowaniu ich przez system można było korzystać z nowych wartości. Z czasem wprowadzono możliwość wniesienia zmian za pośrednictwem infolinii. Po zweryfikowaniu tożsamości pracownik infolinii mógł wprowadzić zmiany w obrębie ustawionych dotychczas limitów. Obecnie zmian można dokonywać samemu. Służy temu zarówno bankowość elektroniczna, jak i aplikacja na smartfona. Warto przy tym pamiętać, że niektóre banki wprowadziły w tym zakresie pewne ograniczenia. Na przykład, w Credit Agricole, za pomocą aplikacji można samodzielnie zmniejszyć limity wypłat, ale nie można ich powiększyć. Samodzielne zwiększenie tych limitów możliwe jest jedynie za pośrednictwem bankowości elektronicznej. To istotna informacja, ponieważ pokazuje, że banki troszczą się o bezpieczeństwo swoich klientów i ograniczają możliwość powiększenia limitu, co potencjalnie niesie ze sobą pewne zagrożenie. Ile można wypłacić z bankomatu? Czas przejść do informacji, które udziela odpowiedzi na pytanie zadane w tytule. Ile konkretnie można wypłacić z bankomatu? Poniżej znajduje się zestawienie, w którym banki powiązane są z ustalonymi przez siebie standardowymi limitami dziennymi. ING Bank Śląskiod 500 zł do 10 000 złBank Zachodni WBK500 złPeKaO złPKOVisa 5000 – 50 000 zł, MasterCard 10 000 – 50 000 złNest Bank10 000 zł, dzienna liczba transakcji: 10Alior Bank15 000 – 20 000 złmBank10 000złSantander2000 – 5000 zł, dzienna liczba transakcji: 10BGŻ BNP ParibasMasterCard 2000 – 5000 zł i 5 transakcji dziennie, MasterCard Gold do 20 000zł i 20 transakcji dziennieCredit Agricole2000 – 8000 złMillennium2000 – 10 000 złBank Pocztowy6000 złCiti Handlowy10 000 złIdea Bank2000 złLimity wypłat z bankomatów dla poszczególnych banków Limit wypłat w bankomacie zależy też od… bankomatu Warto na koniec wspomnieć, że limity wypłat mogą być dodatkowo ograniczone przez same urządzenia. Zawsze trzeba mieć na uwadze techniczne możliwości urządzenia, w którym mają być wypłacone pieniądze. I tak, znaczenie ma tutaj pojemność urządzenia. Zwykle w bankomacie mieści się kilkaset tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że jest to wartość zaraz po uzupełnieniu, która jest przez kolejnych klientów zmniejszana. Znaczenie ma również wielkość podajnika. Jeżeli chcesz wypłacić nawet 1000 zł, a w bankomacie pozostały same dwudziestki, to może się okazać, że bankomat nie wypłaci takiej kwoty, bo tyle dwudziestek nie zmieści się w podajniku. Będziesz zmuszony powtórzyć transakcję jeszcze raz lub dwa. Skoro już przy tym jesteśmy, znaczenie ma również nominał, jakim bankomat został uzupełniony. Jeżeli są to wysokie wartości, np. same setki, wówczas nie uda Ci się wypłacić 20 czy 50 zł. W takiej sytuacji łatwo będzie natomiast wypłacić duże kwoty. Jeżeli jednak znajdują się dwudziestki czy pięćdziesiątki, to duże kwoty będą wymagały znaczne więcej zachodu. Warto również pamiętać, że bankomaty mają własne ustawienia kwoty minimalnej i/lub wypłacanej. Jeżeli bankomat wypłaca dwudziestki, zwykle sugeruje również, by suma do wypłacenia była podzielna przez dwadzieścia. Nie wypłacisz więc 150 zł. Musisz zdecydować się na 160 lub 140 zł. Są bankomaty, które nie wypłacają mniej niż 50zł. W tych urządzeniach wypłacana kwota musi być podzielna przez 50. Coraz częściej jednak znajduje się bankomaty, które na ekranie informują, że wypłacają nominały 20zł, 50zł i ich wielokrotności. To daje znacznie większe pole do wyboru odpowiedniej kwoty do wypłaty. To, ile można wypłacić z bankomatu, zależy więc od banku, bankomatu i klienta. Pamiętaj jednak, że wszelkie limity zostały ustawione dla Twojego bezpieczeństwa i służą temu, by utrudnić kradzież złodziejowi. Nawet jeżeli wypłaci jakieś pieniądze, to nie oczyści konta do zera. Dlatego wszelkie zmiany w ustawionych standardowo limitach warto przemyśleć i przeanalizować – czy będą bezpieczne. A gdy wiesz, że jednorazowo musisz wybrać większą kwotę pieniędzy? Zmień ją na ten jeden raz. Po wypłacie wróć do poprzednich ustawień. Zrealizujesz swoje zapotrzebowanie na gotówkę, a konto nadal będziesz mieć zabezpieczone.
Własną politykę limitów wypłaty z bankomatów mają też poszczególne banki. To, ile można wypłacić z bankomatu każdego dnia, zależeć będzie od danego banku: W Alior banku dziennie wypłacisz od 15 000 zł do 20 000 zł;³. W mBanku - 500 000 zł;⁴. W PKO BP - 10 000 zł.⁵.W wielu bankomatach w Polsce zabrakło dziś gotówki. Z jakich powodów część ludzi rzuciła się do wypłacania pieniędzy? Widzę tylko dwa, oba głupieJak donoszą czytelnicy „Subiektywnie o Finansach”, w wielu bankomatach zabrakło dziś gotówki. Wczoraj i dziś część Polaków – trudno powiedzieć z jakiego powodu – rzuciło się do wypłacania pieniędzy. I to czasem dużych pieniędzy. Są tylko dwa możliwe powody, żeby tak robić. Oba głupiePisaliśmy już na „Subiektywnie o Finansach” o wariactwie dotyczącym kupowania przez niektórych spanikowanych Polaków paliwa „na zapas”. Niestety, podobne zjawisko dotyczy też od kilkudziesięciu godzin części bankomatów. Co prawda nie widać zbyt wielu tasiemcowych kolejek przy bankomatach, ale dochodzą mnie wieści, że niektóre urządzenia w ciągu kilkunastu godzin zostały „osuszone” z gotówki. I że w piątek nie było łatwo zaopatrzyć się w również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Zaprzyjaźnieni bankowcy mówią, że w bankomatach wartość wypłacanych pieniędzy wynosiła w czwartek 300-400% „normy”. Ba, nawet w niektórych oddziałach banków pojawili się klienci żądający wypłat większych kwot ze swoich rachunków. I oburzający się, że nie jest to możliwe (zwykle bez awizacji można wypłacić nie więcej niż 20 000 zł).W niektórych bankomatach zabrakło gotówki. Wypłacali całymi plikamiW moim otoczeniu nie brakuje osób, które postanowiły nagle mieć w domu trochę gotówki. Przy czym „trochę” oznacza czasem 1000 zł, a czasem 5000 zł, a czasem jeszcze więcej. Na Twitterze roi się od opowieści o ludziach, którzy z kilkoma kartami podchodzili do bankomatów i wypłacali po kilkanaście tysięcy gotówki czy zabrakło rozumu?Nie mam dokładnych statystyk (nie udało mi się ich uzyskać od żadnego z operatorów bankomatowych). Po raz ostatni taki trend – ale chyba w mniejszej skali – widzieliśmy po ogłoszeniu lockdownu, kiedy ludziom się zaczęło wydawać, że wszystko przestanie działać, łącznie z bankami. To wtedy prezes NBP wystosował swój słynny statement, że „bank centralny ma nieograniczone ilości gotówki”. Sytuacja i tym razem musiała być zauważona przez Narodowy Bank Polski, bo znów wystosował mniej więcej taki sam w treści komunikat:„W związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem na gotówkę Narodowy Bank Polski informuje, że posiada zapasy w pełni umożliwiające pokrycie zapotrzebowania klientów banków na pieniądz gotówkowy. Wszystkie zamówienia banków realizowane są bez limitów wartościowych, w pełnej strukturze nominałowej, na terenie całego kraju”.NBP przyznaje, że w niektórych bankomatach brakuje gotówki, co wynika z faktu, że po prostu banki nie nadążają uzupełniać urządzeń. Jeden z operatorów zdradził mi, że zwiększył dwukrotnie częstotliwość zasilania bankomatów, ale i to nie wystarcza.„Z uwagi na zwiększoną skalę transakcji w niektórych lokalizacjach mogą występować opóźnienia w dostawie gotówki do bankomatów z centrów logistycznych banków komercyjnych i firm obsługujących gotówkę”– pisze NBP w komunikacie. W sumie w bankach trzymamy 1,1 bln zł osadu bieżącego oraz oszczędności, zaś w formie gotówkowej – 330 mld zł. Te proporcje zależą wyłącznie od preferencji Polaków – NBP jest w stanie wydrukować dowolną liczbę banknotów, gdyby Polacy chcieli zamienić pieniądz elektroniczny na papierowy. Uspokajający komunikat wystosował także bank PKO BP, właściciel największej na polskim rynku sieci bankomatów (nie licząc sieci niezależnych, takich jak Euronet):„Obserwujemy zwiększone zainteresowanie wypłatami gotówki zarówno w oddziałach, jak i w bankomatach. PKO Bank Polski jest dobrze przygotowany na tę sytuację, podobna miała już miejsce na początku 2020 r., tuż po wybuchu pandemii COVID-19. Bank dysponuje odpowiednimi zasobami gotówki i w większości oddziałów oraz bankomatów jest ona dostępna na bieżąco. W niektórych lokalizacjach, gdzie popyt na gotówkę jest szczególnie wysoki, przejściowo, do momentu dostarczenia jej kolejnego transportu, wypłata gotówki może być utrudniona. Są to jednak sytuacje, które mają charakter lokalny i krótkotrwały, a ich jedynym powodem są ograniczenia logistyczne”– podano w piątkowym komunikacie PKO BP. Nie dam sobie ręki uciąć, że te komunikaty choćby w części uspokoją klientów banków i przekona ich, że nie ma potrzeby wypłacać pieniędzy. Ale zastanawia mnie powód, dla którego to też: Oblicza wojny: dezinformacja. Czego możemy spodziewać się po Rosji? (HomoDigital – subiektywnie o technologii).Wypłacanie pieniędzy? Dwa powody. Oba głupiePowody – na moje oko – dla których zabrakło gotówki w niektórych bankomatach mogą być tylko dwa. Pierwszy to obawa przed tym, że wskutek jakiegoś cyberataku banki zostaną na jakiś czas „wyłączone”. A więc, że bankomaty przestaną działać, karty również i nie będzie jak zapłacić za bułki w obawa ta nie jest całkiem nieuzasadniona – sam pisałem, że powinniśmy uważać na rosyjskich cyberprzestępców, którzy kilkakrotnie zwiększyli swoją aktywność – ale to może spowodować zakłócenia przez godziny, dzień, dwa dni. Nie dłużej. To nie jest powód, który uzasadnia wybieranie dużych kwot gotówki. Rozumiem, że ktoś weźmie z bankomatu 300 zł, żeby w razie czego „wytrzymać” dwa dni bez przelewów i płacenia kartami. Ale od takich wypłat nie da się „osuszyć” wydaje się, że polski system finansowy jest względnie odporny. Wiemy np., że cyberprzestępcy próbowali sparaliżować systemy Krajowej Izby Rozliczeniowej, która jest operatorem systemu przelewów Elixir (gdyby przelewy między naszymi kontami przestały działać, byłoby przez chwilę niewesoło).Drugi powód, dla którego ktoś mógłby poczuć nagłą potrzebę posiadania w domu gotówki, jest przewidywanie, że jutro albo pojutrze inwazja Putina dotrze do Polski i że będzie trzeba opuścić dom, uciekać. I że będzie do tego potrzebna gruba gotówka. Albo wręcz że całe oszczędności trzeba będzie mieć przy informuję takie osoby, że po pierwsze w takim przypadku (inwazja Putina na Polskę) wartość złotego drastycznie spadnie, a więc przechowywanie w bieliźniarce wszystkich oszczędności w polskiej walucie nie ma większego sensu (jeśli już to należałoby zamienić je na dolary albo euro, albo na srebrne monety). Zaś po drugie – prawdopodobieństwo, iż Putin będzie chciał już dziś lub jutro zaatakować kraj należący do NATO, nie jest zbyt duże (eufemistycznie rzecz ujmując).Czy jeśli zabrakło gotówki w bankomatach, to znaczy, że część Polaków uważa, że jednak za kilka dni będziemy mieli wojnę w Polsce? Owszem, widziałem sondaż, w którym 71% Polaków oświadczyło, że bierze pod uwagę, iż Putin zaatakuje Polskę, ale chyba nie uważają oni, że stanie się to już jutro lub pojutrze?Robiąc głupie rzeczy wspierasz bandytę-PutinaTrzymanie dużych pieniędzy w domu nie jest z definicji tak bezpieczne, jak trzymanie ich w banku. Chyba że ma się porządny sejf (tutaj poradnik, jak taki kupić). Kto takiego nie ma, powinien zadać sobie pytanie, co jest bardziej prawdopodobne – czy to, że za kilka dni odwiedzi go Putin, czy to, że zrobi to pospolity złodziej? Sądzę, że po ostatnich wydarzeniach przy bankomatach aktywność specjalistów od okradania mieszkań (a także od rabowania osób wracających z większą kasą z bankomatów) najważniejsze jest to, że właśnie o to chodzi trollom Putina – żeby zdestabilizować sytuację w Polsce tak znacząco, jak tylko się da. Skoro nie można tu przysłać czołgów, to przynajmniej trzeba ludzi nastraszyć. Im więcej ludzi będzie robiło głupie rzeczy w stanie zagrożenia, tym bardziej Putin będzie się chcecie? Być narzędziami w rękach żałosnej namiastki Hitlera? Jeśli nie, to zachowujcie się rozsądnie. Nie ma żadnego powodu, by trzymać w domu więcej gotówki niż zwykle.————————————Zapoznajcie się też z tym, co już na temat wojny o Ukrainę napisaliśmy na „Subiektywnie o Finansach”:>>> [MACIEJ SAMCIK] Co zrobić z pieniędzmi, gdy armia rosyjska ruszyła na zachód? Co zrobić w czasie wielkiego zamieszania z cenami akcji, walut, surowców? Dwie rady na krótszy termin i dwie rady na dłuższy.>>> [MACIEJ SAMCIK] Kredytobiorcy jako pierwsi mogą zapłacić za tę wojnę. Czy NBP będzie musiał interweniować, żeby ratować notowania złotego? Do przeczytania tutaj.>>> [IRENEUSZ SUDAK] Trzy rzeczy, które musisz wiedzieć o bezpieczeństwie energetycznym, zanim wpadniesz w panikę i pobiegniesz na stację benzynową zatankować. Do poczytania tutaj.>>> [MACIEJ SAMCIK] Na jaką wojnę stać Putina? I jak rosyjski dyktator przygotował się do tej wojny? Analiza budżetu rosyjskiego państwa. W jakim stopniu zaszkodzi mu ewentualne embargo i sankcje? Czy okupowana Ukraina ma dla niego sens? Zapraszam do przeczytania tutaj.>>> [IRENEUSZ SUDAK, MACIEJ SAMCIK] Jak można ukarać Putina za agresję? Czy możemy uniezależnić się od surowców z Rosji i „zagłodzić” rosyjskiego agresora? Zapraszam do przeczytania tutaj.>>> [IRENEUSZ SUDAK] Inwazja na Ukrainę jest także za nasze pieniądze. Ile każdy z nas – chcąc, nie chcąc – włożył Putinowi do kieszeni? I co możemy zrobić, żeby mu zaszkodzić. Bardzo krótka lista. Zapraszam do przeczytania tutaj.>>> [IRENEUSZ SUDAK] Polska wykupiła już „ubezpieczenie” na wypadek wojny w Ukrainie. Czy zdążymy uniezależnić się od rosyjskiego gazu? Zapraszam do przeczytania tutaj.>>> [MARCIN KUCHCIAK] Ile może kosztować wojna na Ukrainie? I jak mogą wyglądać sankcje Zachodu? Czy da się odciąć Rosję od międzynarodowych systemów finansowych i rozliczeniowych, np. od SWIFT? Przeczytaj w tym tekście>>> [MARCIN KUCHCIAK] Czy da się zabezpieczyć majątek i oszczędności na czas wojny? Które aktywa w przeszłości zyskiwały na wartości w takiej sytuacji? W co inwestować, a czego unikać, gdyby Ukraina została zaatakowana? Co zrobić z pieniędzmi, żeby nie stracić? Do poczytania tutaj>>> [MACIEJ SAMCIK] Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, to zaatakuje też Polskę. Ale będą to cyberataki. Czego nie robić, żeby nieświadomie nie stać się narzędziem w rękach hakerów Putina? Do poczytania więcej o tym, jak dziś wygląda cyberwojna – i jak może nas dotknąć – piszemy na multiblogu Homodigital, czyli subiektywnie o technologii:>>> Wojna idzie ze wschodu. Ukraina już to przeżywa. Czy mamy szykować się na cyberataki? ( Cyberwojna na Ukrainie. Czy Polska może czuć się zagrożona? ( Wojna na Ukrainie. Jaki jest informatyczny stan polskiej armii? ( Cyberwojna. Izrael, Palestyna, Iran i cyfrowe rozgrywki wielkich mocarstw. ( też do posłuchania podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”, w którym jednym z głównych tematów jest ten, co zrobić z pieniędzmi w tak niepewnych, wojennych czasach. Do posłuchania pod tym linkiem, jak również na Spotify, w Google Podcast, Apple Podcast i na pięciu innych, popularnych platformach podcastowych.